REGULACJE RZEK

Po intensywnych regulacjach po powodzi w 1997 r. oraz regulacjach ujść Stradomki i Krzyworzeki do Raby w latach 2002-2003 regulanci (tym razem MPWiK w Krakowie) dokonali w latach 2007-2009 dewastacyjnych regulacji w dolinie Stradomki w co najmniej 3 miejscach: Grabie (800 m), Żerosławice (ok. 1200 m) i Stradomka (ok. 200). Każdy z tych uregulowanych odcinków charakteryzował się dużym stopniem naturalności koryta (istniejące wyspy, odsypy i skarpy) i doliny rzecznej (porośniętej lasami łęgowymi, podmokłymi łąkami), za wyjątkiem części odcinka w Grabiach regulowano już dawniej.
Prace te zniszczyły po raz kolejny dalsze naturalne fragmenty doliny Stradomki, w tym priorytetowo chronione siedliska takie jak: pionierska roślinność na kamieńcach górskich potoków, górskie i ziołorośla nadrzeczne, łęgi wierzbowe, topolowe, olszowe i jesionowe oraz starorzecza. Zniszczenie siedlisk doprowadziło do zaniku większości stanowisk wielu rzadkich gatunków ryb (łosoś, głowacz białopłetwy, koza złotawa), płazów (kumak górski), ssaków (bóbr, wydra) oraz ptaków chronionych (m.in. nurogęś, pliszka górska, sieweczka rzeczna, brodziec piskliwy, rybitwa rzeczna, zimorodek, dzięciołów: zielonosiwy, średni i białoszyi.
Regulacje te odbyły się jednocześnie w sąsiedztwie ostoi siedliskowej Natura 2000 "Tarnawka" i jako takie zapewne miały i będą mieć wpływ na faunę i siedliska tej ostoi.
W dolinie Stradomki pozostały już nieliczne fragmenty nietknięte przez regulantów (ok. Kawca), nieco więcej takich dolin zachowało się nad dopływami: Tarnawką (od Szyku po ujście), Przeginią (od źródeł po ujście) i Sanką (górny odcinek k. Żegociny) oraz doliną Uszwicy (między Rajbrotem a Lipnicą Murowaną). Także dolina Łososiny pomiędzy Łososiną Górną a Dolną nadal ma charakter naturalny (i jest ostoją Natura 2000). Nie wiadomo jednak czy i te fragmenty dolin nie zostaną uregulowane w imię wyimaginowanego zagrożenia powodziowego! A właśnie powódz okazała się zbawieniem dla środowisk rzecznych i nadrzecznych - 4 fale powodziowe jakie przeszły w dorzeczach Raby i Dunajca w 2010 r. prawie całkowicie "odnowiły" koryta większości rzek i potoków. Fale powodziowe zniszczyły w wielu miejscach kamienno-faszynowe umocnienia a nawet zniosły progi, a gdzie nie dały rady to "obeszły" te przeszkody wytyczając nowe koryta. Koryta po tych powodziach wróciły do stanu prawie naturalnego. Napełniły się także (po raz pierwszy od 1997 r.) wszystkie starorzecza w dolinach a terasy zostały użyźnione 50 cm warstwą namułów rzecznych. Największe zniszczenia (oberwane brzegi, drogi, mosty) nastąpiły w miejscach gdzie uprzednio uregulowano koryta, natomiast tam gdzie rzeki miały naturalne koryta przekształcenia ograniczyły się jedynie do samych kotyr i pierwszej terasy. Nie sądzę jednak by hydrotechnicy zauważyli taką prawidłowość. Ciekawe jak długo rzeki pozostaną w tak odnowionym stanie, byle jak najdłużej.

 

Poniżej kilka przykładowych zdjęć przed i po regulacji oraz po powodzi (naturalnej renaturalizacji:) - Stradomka w Żerosławicach.

dzika skarpa Stradomki dzikie koryto Stradomki uregulowana skarpa Stradomkiuregulowane koryto Stradomki

  Naturalnie "zrenaturyzowane" powodzią doliny

Raby

Stradomki i Tarnawki

Łososiny