
1. WYCINKA DRZEW
W większości kompleksów leśnych (należących do Nadleśnictw Limanowa, Brzesko,
Myślenice i Niepołomice) prowadzona jest nadmierna eksploatacja lasów. W wielu
miejscach wycinane są duże obszary leśne, w tym często pod siekierę brane są
wiekowe buki i jodły (np. odlesione kilka-kilkanaście lat temu wschodnie i
w 2008-09 r. południowe stoki Mogielicy) oraz świerki w celu eliminacji miejsc
występowania kornika (obecnie na Ćwilinie i Łopieniu). Wycinki takie prowadzone
są nawet w ostojach głuszca i w miejscach lokalizacji gniazd ptaków szponiastych.
Występowanie wielu rzadkich i zagrożonych gatunków należy przypisać nie rozsądnej
gospodarce leśnej, jak twierdzą leśnicy, ale raczej trudnym warunkom terenowym
uniemożliwiającym usuwanie drewna ze stromych stoków i głębokich dolin. Najgorzej
sytuacja wygląda w prywatnych lasach, gdzie brak skutecznej kontroli wycinki.
Dodatkowo w lasach usuwane są prawie wszystkie stare, martwe i umierające drzewa
za wyjątkiem miejsc trudnodostępnych. Rabunkowa wycinka drzew w dolinie Raby
najprawdopodobniej doprowadzi niedługo do całkowitej eliminacji tamtejszych
lasów łęgowych. W 2009-2010 r. wycięto spore fragmenty starych grądów w północnej
części Puszczy Niepołomickiej (ostoi ptaków Natura 2000), także w rezerwatach
(np. rez. Koło). Corocznie drastycznie wycinane są lasy łegowe i olsy w dolinach
potoków i rzek.
Cięcia w świerczynach na Ćwilinie i Łopieniu, które najprawdopodobniej doprowadzą do wymarcia tamtejszych subpopulacji głuszca.
Cięcia w ostojach zwierząt.
Zręby w Puszczy Niepołomickiej.
Wycinanie prywatnych zadrzewień w okolicah Ujścia Solnego (2010)
Wycinka nad Przełomem Tarnawki (Tarnawa/Stare Rybie 2005) i składowisko ściętych drzew (głównie starszych buków) w Słopnicach pod Mogielicą, a w tle sztucznie nasadzone świerczyny.
Z wycinką drzew wiąże się rozwój sieci dróg leśnych, które powodują wzmożoną erozję oraz ułatwiają i zachęcają do jeżdżenia po lesie - na zdjęciu leśne "autostrady" pod Jasieniem (2006).
i na Łopieniu (2010)
2. INFRASTRUKTURA SPORTOWO-TURYSTYCZNA
Najbardziej niekorzystna dla tutejszej przyrody gór może okazać
się planowana budowa i funkcjonowanie wyciągu narciarskiego ze Słopnic
na Mogielicę. Inwestycja ta zniszczy najważniejszą przyrodniczo
górę Beskidu Wyspowego. W okolicy funkcjonują
już wyciągi na Śnieżnicy, Kamionnej, w paśmie Łososińskim i w
Gorcach.
Z uwagi na to, że Beskid Wyspowy nie jest wystarczająco wysoki
pokrywa śnieżna zalega tam stosunkowo krótko, a długości tras
są ograniczone. Budowa i eksploatacja kolejnych wyciągów raczej nie
przyciągnie rzesz
narciarzy, którzy mogą korzystać z dłuższych i bardziej atrakcyjnych
tras w polskich i słowackich Karpatach.
Kontrowersyjna pod względem przyrodnicztm jest też lokalizacja planowanego Narodowego Centrum Europejskiego Centrum Narciarstwa Klasycznego i Biatlonu na stokach Lubogoszczy w sąsiedztwie dwóch siedliskowych ostoi Natura 2000. Narciarstwo biegowe jednak nie stanowi takiego zagrożenia jak zjazdowe, wymagające dużych odlesień i przekształceń środowiska.
Więcej na ten temat :
Mogielica zagrożona budową wyciągu
Forum Przyroda: "ochrona
i zagrożenia Mogielicy "
Centrum Interwencji Przyrodniczej (Pracowni na rzecz Wszystkich
Istot): Mogielica i Jasień
"Dzikie Życie " - "Zagrożona
ptasia wyspa"
Tak wygląda latem teren wyciągu na Kamionnej, tak, też może wyglądać
niedługo Mogielica i inne szczyty w Beskidach:
3. REGULACJA RZEK I FUNKCJONOWANIE ZBIORNIKÓW ZAPOROWYCH
W przypadku dolin rzecznych najistotniejszym zagrożeniem są regulacje.
W ostatnich latach (głównie 2001-2003 oraz 2007-2009) uregulowano
doliny wielu potoków i rzek, w tym części koryt Raby (ujścia Stradomki
i Raba
k. Gdowa), Stradomki (Grabie, Żerosławice, odcinek ujściowy), Tarnawki
(Tarnawa), Krzyworzeki (w wielu miejscach) i Łososiny (głównie
górny odcinek),
znacznie zubożając
tutejsze środowiska. O ile zrozumiałe jest regulowanie koryt w
miejscach gdzie zagrażają one infrastrukturze, to regulacja dzikich
odcinków porośniętych
lasami łęgowymi jest kompletnie bezsensowna. Co szczególnie przykre,
inwestycje te niejednokrotnie były finansowane przez Europejski
Bank Inwestycyjny. Regulacje te - pomimo negatywnej opinii Towarzystwa
na Rzecz Ziemi
- zostały uznane
przez Bank za przeprowadzone właściwie. Dodatkowym czynnikiem
negatywnie wpływającym na przyrodę doliny Raby jest funkcjonowanie
Zbiornika Dobczyckiego, a zwłaszcza czerwcowe zrzuty wody niszczące
wyspy, odsypy i skarpy w
korycie a przy tym ptasie lęgi. Proceder ten został na szczęście
zaniechany po interwencji poprzez IOP PAN kilka lat temu. Podobny
negatywny wpływ na
Dunajca mają zrzuty wody ze Zbiorników: Czchowskiego i Rożnowskiego.
Ponadto funkcjonowanie zbiorników zaporowych prowadzi do obniżenia
poziomu wody w korytach rzek i całych dolinach, wywołując m.in.
zanikanie mokradeł
i grądowienie lasów. Stagnacja wody w zbiornikach prowadzi także
do eutrofizacji wód zarówno samych zbiorników jak i koryt rzecznych
poniżej nich, przejawia
się to m.in. letnimi zakwitami glonów. Sytuację pogarsza do tego przegradzanie
rzek i potoków wysokimi progami, powodującymi stagnację wody oraz
praktycznie uniemozliwiającymi wędrówkę ryb i innych organizmów
wodnych.
Więcej na ten temat na podstronie Regulacje rzek.
Regulacja ujścia Stradomki (2002-2003), Stradomki w Grabiach (za 1200 000 PLN!!!) i uregulowany odcinek Tarnawki:
Uregulowana Raba w Myślenicach.
Kanał (dawny potok) - dopływ Łososiny
Pięknie skanalizowany potok (dopływ Stradomki), za kasę Unijną!
Próg na Sowlince
Jak te wszystkie zabiegy hydrotechniczne się sprawdzają pokazały powodzie w 2010 r. - podgórskie i górskie rzeki zniszczyły większość z umocnień na brzegach, podmyły i zabrały część progów, a gdzie nie mogły wytyczyły nowe koryta, co spowodowało dużo większe zniszczenia niż na nieuregulowanych odcinkach.
Niedawno uregulowane koryto Stradomki
Tyle zostało z progu na Tarnawce
4. WYDOBYCIE ŻWIRU
W ostatnich 10-latach latach powstało i rozrosło się w dolinie Raby
bardzo wiele spółek górniczych (w Kłaju, Siedlcu, Wieńcu, Nieznanowicach,
Marszowicach, Podolanach, Gdowie, Winiarach), które wydobywając żwir
w zakolach rzek zniszczyły 1/3 powierzchni lasów łęgowych oraz kilka
starorzeczy. Podobna sytuacja jest w dolinie Dunajca. Żwirownie te kompletnie
nie dbają o środowisko przyrodnicze. Poeksploatacyjne zbiorniki, zamiast
zostać zrekultywowane, są zamieniane w stawy dla wędkarzy, grodzone i
usuwana jest z nich roślinność wodna. Inne zbiorniki zarastające powoli
roślinnością i wypłycające się są zasypywane ziemią lub gruzem albo wypełniane
szlamem. Ponadto okoliczni mieszkańcy wydobywają nielegalnie żwir w dolinie
(w korycie), co nie dziwi skoro nawet zdarza się to lokalnym władzom(!)
np. po drogi remontowane we wsi Pierzchów sypano żwir z nielegalnej odkrywki
na brzegu Raby. Wydobycie żwiru i kamienia z koryta rzecznego ma miejsce
także w dolinach Stradomki np. w Żerosławicach i w dolinie Łososiny oraz
w dolinie Dunajca. Ponadto zdarza się, że ciężarówki i koparki ze żwirowni
przyjeżdżają wczesnym rankiem w koryto rzeczne i wywożą stamtąd tony
żwiru (np. w Winiarach).
Żwirownia w Nieznanowicach (2002) w miejscu dawnego lasu łęgowego i nielegalne wydobycie żwiru w Pierzchowie (2005 i 2007).
Żwirownia w Kłaju, która zniszczyła część największego starorzecza nad Rabą.
Wydobycie (często kradzież) żwiru z koryt rzecznych odbywa się na różne sposoby.
5. ZARASTANIE NIEUŻYTKÓW I ICH CELOWE ZALESIANIE
Na pogórzach stnieją rozległe tereny otwarte,
które powstały po zaniechaniu uprawy. W ostatnich latach zarastają
one samoczynnie lasem lub są celowo zalesianie, co znacznie zuboża różnorodność
siedlisk. Dotyczy to też górskich polan, zarastających po zaniechaniu
pasterstwa.
Zarastające pola i łąki pod Wieliczką (2006):
Zarastająca jarzębiną polana Ćwilina (2007)
Prawie całkowicie zarośnięte polany Pasma Łososińskiego (2010)
Zalesiane i zarastające hale Gorcowe (2010)
6. RAJDY TERENOWE
W Beskidach namiętnie niszczy szlaki i płoszy zwierzynę grono miłośników
motorów, quadów i samochodów terenowych. Służby leśne i policja nie mają
za bardzo możliwości walki z nimi i niespecjalnie się tym interesują.
Z kolei pod Gdowem i Dobczycami odbywają się rajdy samochodów terenowych,
quadów i motorów dewastujące dolinę Raby.
Poniżej samochody terenowe na Mogielicy i Jasieniu (2006, 2007), quad na Jasieniu (2007) i quad w korycie Raby w Winiarach (2007):
Wjazd na teren lasów jest możliwy m.in. dlatego, że leśne drogi są
otwarte - szlabanów albo nie ma albo są wiecznie otwarte. Z tego
powodu, także
okoliczni mieszkańcy do lasu na grzyby czy borówki wybierają się
obecnie samochodami. Droga na Mogielicę z Półrzeczek (2006) i amatorzy
borówek na Jasieniu (sierpień 2006):
7. DZIKIE WYSYPISKA ŚMIECI
I ŚCIEK, GRUZOWISKA
Jeszcze parę lat temu tubylcom łatwiej było pojechać do lasu i wyrzucić
tam śmieci niż do pobliskiego konteneru we wsi. Niedawno kontenery
zlikwidowano. Teraz śmieci wywożone są za opłatą, co tym bardziej
zachęca często niezamożnych
mieszkańców, ale także przyjezdnych wczasowiczów, do nielegalnego
pozbywania się odpadów. Jednak wszystkich przebija cmentarz w Biskupicach,
wokół
którego w lesie rosną już wieloletnie pokłady śmieci, co gorsze
- za aprobatą tutejszych księży. To, że prawie nigdzie nie ma szczelnych
szamb
i na pola wylewa się nieczystości jest tutaj normalne (najintensywniej
to czuć w dolince leśnego potoku wypływającego z Grajowa oraz w
potoku-kanale wpływającym do Raby w Gdowie przy żwirowni). Ścieki
są także spuszczane
do samego zbiornika Dobczyckiego pod Myślenicami. Ostatnio coraz więcej
pojawia się gruzowisk - hałd gruzu i ziemi wywożony legalnie albo
raczej nielegalnie w różnych miejscach, głównie dolinach rzecznych.
Zaśmiecone starorzecze w Pierzchowie (2006)
dzikie wysypisko w lesie k. Sułowa (od zawsze, tylko rodzaj śmieci się zmienia...)
Śmieci w potoku Gościbia (ciekawe skąd bo powyżej jest tylko rezerwat...)
rura (prawdopodobnie ściekowa) ujawniona na skutek podmycia brzegu przez Rabę (Gdów, 2007):
gruzowisko nad Rabą (Winiary, 2010)
7. CHAOTYCZNA ZABUDOWA I PRZECINANIE SZLAKÓW MIGRACYJNYCH
Tereny niżej położone, głównie Pogórze Wielickie, jest już bardzo gęsto zaludnione i na rozproszony charakter zabudowy nie można tam już nic poradzić. Natomiast kompletnym absurdem (który jest chyba domeną tylko Polski) jest zabudowa dolin rzecznych, w tym terenów zalewowych, a nawet otoczenia terenów chronionych np. doliny Tarnawki będącej ostoją siedliskową w sieci Natura 2000. Chaotycznie zabudowywane są górskie stoki. W wielu miejscach w Beskidach krahobraz oszpecony jest budynkami budowanymi bez ładu (zwłaszcza tymi nowszymi, budowanymi bez zachowania tradycyjnego budownictwa) orazcoraz gęściejszą siecią dróg i linii energentycznych, które trzeba doprowadzać do takich rozproszonych budynków. Szczególnie rażącym przykładem takiej dewastacji krajobrazu są okolice przełęczy Rydza-Śmigłego, do niedawna urokliwej okolicy i ważnego korytarza łączącego masyw Łopienia z Mogielicą. Od kilku lat wyrastają tam budynki pośród pastwisk, na samej przełeczy budowany jest jakiś monstrualny hotel a przełęcz została przecięta nową drogą. Do niszczenia krajobrazu można zakwalifikować także umieszczanie olbrzymich reklam np. reklama PZU przy "Zakopiance" w ok. Rdzawki.
Zabudowa doliny Tarnawki (w bliskim sąsiedztwie ostoi siedliskowej Natura 2000!)
Budowa drogi przez przełęcz Rydza-Śmigłego (2010)
Chaotyczna zabudowa stoków w Beskidzie Wyspowym
Oszpecony krajobraz w Gorcach.
8. WYPALANIE NIEUŻYTKÓW
To uznawany w okolicy sposób na użyźnianie gleby... A uczynni mieszkańcy
podpalają nawet cudze łąki... Podalane są także (raczej nieumyślnie)
polany górskie (w 2009 r. na Mogielicy, w 2010 r. na Ćwilinie),
ale w tym przypadku pożar mogłby nawet działać pozytywnie zapobiegając
zarastaniu polan, gdyby był kontrolowany.
9. MELIORACJA
Obecnie tereny podmokłe są bardzo ubogie i nieliczne, ponieważ większość
zabagnionych miejsc już dawno odwodniono (dotyczy to głównie Podgórza
Bocheńskiego).
10. KŁUSOWNICTWO
Tutejsi mieszkańcy (na całym obszarze) bynajmniej nie stracili instynktu
łowieckiego, czego efektem są znajdowane w zimie padłe w sidłach
zwierzęta. Tylko jednej zimy, parę lat temu, na Pogórzu Wielickim
zebrałem w małym
lesie całą kolekcję różnej wielkości wnyków. Kłusownicy buszują
także w Beskidzie Wyspowym, także w miejscach bytowania kuraków
leśnych. Trudno także zauważyć by myśliwi w jakiś sposób przeciwstawiali
się temu procederowi.
